| Łomża21-22 / Czerwony Bór 23 VI 2008
W dniach 21 i 22 czerwca w sali widowiskowej ŁOK na ul. Nowej odbyły się spektakle „Bramy Nieba i Płomienie Piekła”. Organizatorem był Kościół Zielonoświątkowy w Łomży. Ogromnego wsparcia udzielili nam bracia i siostry ze zboru KZ w Ostrołęce, którzy całym sercem zaangażowali się w przygotowania i towarzyszyli nam aż do końca, kiedy to po przedstawieniu ostatnia folia została spakowana do walizki. Najbardziej ucieszyła nas wysoka frekwencja na widowni. W sobotę dawny Urząd Wojewódzki odwiedziło ok. 170 osób, w niedzielę ponad dwa razy więcej...
Spektakl przyjęty został z uznaniem, o czym świadczyło skupienie na sali, brawa dla aktorów oraz żywy odzew na wezwanie do modlitwy o przyjęcie Jezusa. Niejedna łza spłynęła z oczu ale i radość była ogromna. Po przedstawieniu chętne osoby przy kawie i ciastkach mogły do woli porozmawiać o swoich wrażeniach, przeżyciach oraz doświadczeniach płynących z relacji z Bogiem i lektury Słowa Bożego. To był błogosławiony czas. Następnego dnia cały zespół odwiedził Zakład Karny w Czerwonym Borze, gdzie zaprosiło nas kierownictwo. Dyrektor Misji BNPP Paweł Nowakowski zdecydował, iż pomimo bardzo niesprzyjających warunków i braku czasu na dostateczne przygotowanie dekoracji warto przyjąć zaproszenie. Byliśmy w tym jednomyślni. Jako kościół prowadzimy pracę duszpasterską w Czerwonym Borze, więc okazja dotarcia z przesłaniem ewangelii do większej grupy więźniów była odpowiedzią Bożą na nasze modlitwy. Świecące w oczy słońce, brak jednego z mikrofonów, fragmentaryczna dekoracja, fruwające na wietrze folie, brak możliwości operowania światłem, brak efektów multimedialnych- oto tło naszego występu, w połowie którego zupełnie zanikł dźwięk i słychać było jedynie krzyki więźniów z okien zakładu ścisłego. Ale graliśmy za wszystkich sił - chodziło już tylko o treść, nie o formę. Dźwięk szybko się pojawił i do końca stojąca naprzeciw nas grupa ok. sześćdziesięciu osób jak również wszyscy, którzy oglądali z okien skazani mogła usłyszeć i zobaczyć… Musieliśmy zrezygnować z jednej sceny z powodu ograniczenia czasu, a najważniejszym wydało nam się poselstwo przekazane w końcowej części przez Pawła Nowakowskiego. Tylko Bóg wie, co naprawdę działo się w myślach i sercach widzów. Wychowawcy byli zaskoczeni- siedemnastu więźniów odważnie wyszło do przodu prosząc o modlitwę, pozostali również okazali przychylne nastawienie- rozmawiali z aktorami, brali Nowe Testamenty, dziękowali za odwiedziny. Serdecznie dziękujemy kościołowi z Ostrołęki oraz wszystkim, którzy mieli swój udział w przedsięwzięciu. Ania S.
admin, 27-06-2008, odsłon: 4398 | |